Historia Kotów Norweskich

Kot Norweski Leśny… jaki to kot… co o nim wiemy?

To kot obok którego nie sposób przejść obojętnie. Kot który czaruje nas swoim wyglądem, pełnym tajemniczości owiany legendą.

Do dziś nie jest znane dokładne jego pochodzenie, wiadomo jednak że po raz pierwszy osobniki tego gatunku odkryto w Skandynawii. Już w starych legendach i podaniach północy można było natrafić na ich ślad. Stare źródła podają że koty te przybyły wraz z Wikingami a trudny skandynawski klimat przez wieki selekcjonował je tak aby naturalne przystosowania ułatwiły im egzystencję w tym wyjątkowo surowym środowisku.

W latach trzydziestych naszego stulecia w Norwegii podjęto prace nad utworzeniem rasy, jednakże wybuch II wojny światowej przerwał je na wiele lat. Ponownie podjęto je w latach 60-tych, jednak nie wszystkie koty żyjące w Norwegii odpowiadały wyobrażeniom o rasie.

Protoplastą opracowania standardu rasy został kocur mieszkający w hodowli Else Nylund – Pan’s Truls, bury pręgowany z białym. Kiedy członkowie Komitetu Hodowlanego ujrzeli Trulsa w pełnym futrze nie mieli absolutnie żadnych wątpliwości – to było to!

W 1972 roku kot Norweski Leśny został uznany przez norweskie związki za samodzielną rasę, otrzymując tymczasowy standard oraz nazwę „Norsk Skogkatt”.

W roku 1977 rasa została ostatecznie uznana przez Międzynarodową Federację Hodowców Kotów (FIFe) i tak oto koty Norweskie Leśne podbiły cały świat.

Początkowo eksport tych wspaniałych kotów był znacznie ograniczony przez Norwegów a przepisy eksportowe bardzo surowe. Urokowi tych zwierząt uległo wielu hodowców z całego świata, w tym także i z Polski.

Jakże jednak nie ulec urokowi tego kota skoro patrząc na niego widzimy duże muskularne zwierze o pięknym i dzikim wyglądzie. Jego futro składa się z dwóch rodzajów włosa – wierzchniego długiego nie przepuszczającego wody oraz spodniego tzw. podszerstka, dającego dużo ciepła. Właśnie dzięki takiemu „ubraniu” koty te mogą przetrwać mroźne zimy w surowym norweskim klimacie i nie tylko. Głowę w okolicach szyi otacza gruba kryza tzw. kołnierz najbardziej wyraźny w porze zimowej. Pędzelki w uszach oraz duże poduszki łap z obfitymi kępkami włosów między palcami dodają mu nie tylko uroku ale również pomagają w utrzymaniu ciepła. Potężny bardzo puszysty ogon dopełnia jego wyjątkowy wygląd. Uwagę zwraca też trójkątna głowa średniej wielkości z długim prostym nosem oraz wysoko osadzone uszy często zakończone tzw. „tufkami”. Oczy Norwega mają kształt „migdałów” i powinny być lekko skośne, natomiast ich kolor jest dowolny jednak powinien pasować do barwy futra. Mocne pazury bez trudu umożliwiają mu wspinanie się nie tylko po drzewach ale też i skałach.

Kot Norweski Leśny to wspaniały „kompan” dla człowieka lecz potrzebuje też przestrzeni.

Jest bardzo przyjacielski a zarazem czujny, wyjątkowo inteligentny i komunikatywny co doskonale mu ułatwia przystosowanie się do każdych warunków w nowym domu. Przebywając z człowiekiem domaga się bliskiego z nim kontaktu, to żywy i wesoły kot.

Jak na towarzysza Wikingów przystało nie boi się niczego i nikogo, a jego instynkt łowiecki jest silnie rozwinięty – dlatego też nie powinien być wypuszczany bez opieki a okna i balkony muszą być solidnie zabezpieczone.

Kot Norweski Leśny to kot posiadający niezależność, wybitną inteligencję oraz spryt.

Jak wspomniałam koty te zawitały też i do Polski a pierwsza para, która zamieszkała w naszym kraju została sprowadzona w 1990 roku przez państwa Irenę i Henryka Nalewaj z Plewisk k/Poznania. Był to kocur Satyr’s Bernkassel oraz kotka Julia af Skogasen.

Kilka lat jednak trwało aby kolejne koty tej rasy zagościły w Polsce.

Sześć lat później z Holandii przyjechał Bergansius Sardanas i to ten kot oraz jego właściciel i hodowca p. Roman Grabara (wielki miłośnik i znawca) rozbudzili zainteresowanie tymi kotami. Koniec roku 1997 to przyjazd pięknego kocura Golden Delicious Felis Jubatus, sprowadzonego przez p. Annę Czerwińską, który na wystawach czarował swoją urodą nie tylko sędziów ale z dużym powodzeniem również widzów.

Potem poszło już szybko.

Niezwykła uroda, temperament i tajemnicze pochodzenie sprawiły że kot ten zagościł w wielu polskich domach, w polskich hodowlach.

Nastąpił rozkwit hodowli kota Norweskiego Leśnego. Był to okres gdzie do Polski zostało sprowadzonych z zagranicy dużo kotów tej rasy. Hodowcy polscy mogą się poszczycić wieloma sukcesami w zdobywaniu tytułów swoich kocich ulubieńców. Nie sposób pominąć tu wspaniałego pełnego ekspresji kocura EC D’Afjord’s Cyrano DSM, DM który już za swojego życia stał się legendą. Wyniki osiągane przez niego na wystawach zaliczały go do czołówki kotów tej rasy w Polsce. Nie pomylę się pisząc iż polski świat hodowców poniósł niepowetowaną stratę. Cyrana już nie ma z nami, ale pozostała pamięć o nim!

Wypadałoby tez wspomnieć o pierwszym kocie Norweskim Leśnym urodzonym w Polsce z polskim przydomkiem, który na organizowanej raz w roku bardzo prestiżowej Światowej Wystawie Kotów Rasowych, tym razem w październiku 2007r w Bratysławie zdobył tytuł najwyższy z możliwych zostając World Winnerem 2007. To młodziutki pięcio-miesięczny kocurek PL*Gatta Innar, mający już w swoim młodym dorobku tytuł Junior Winner.

Dzięki wysiłkowi sporego grona hodowców poziom naszych kotów Norweskich Leśnych znacznie się podniósł. Nasze Norwegi w konfrontacji z ich zagranicznymi kuzynami wypadają całkiem dobrze a czasami wręcz znakomicie.

I tak oto wkroczyliśmy w 20-lecie hodowli kota Norweskiego Leśnego w Polsce.

Rok 2010 był rokiem jubileuszowym, rokiem wyjątkowym podczas którego odbyło się wiele miłych akcentów związanych z kotem Norweskim Leśnym. Konkursy i wybory najpiękniejszych zaowocowały wspaniałą wspólną zabawą.

Przed nami kolejne lata, kolejne lata obcowania z tym pięknym tajemniczym kotem. Jak nie kochać go, nie być zauroczonym jego wspaniałym wyglądem, charakterem, niezależnością i jego miłością do nas.

Dwa słowa ale jak wiele one znaczą… NORWESKI LEŚNY :).

error: Content is protected !!